Upadłam na podłogę. Ból głowy wziął nade mną kontrolę. Wstałam i z trudem podeszłam do szafki z lekami. Wyciągnęłam coś na ból głowy. Hmmm coś mi tutaj nie pasuję dzisiaj nie ma pełni więc jak Niall mógł posługiwać się magią krwi? Chyba że, jest jednym z tych którzy potrafią ale, przecież myślałam że wszystkich 4 lata temu spalono cóż to tylko były moje przypuszczenia. Przypomniał mi się mój sen może avatar Joseph chciał żebym odkryła kto jest avatarem? Może znam avatara może jest bliżej niż myślę? Najwyższy czas muszę powiedzieć Dianie że jestem benderką. Layli nie powiem odwróciła by się ode mnie chociaż prędzej czy później by to zrobiła. Łyknęłam tabletkę i popiłam przegotowaną wodą. Wstałam w krzesła. Leniwie podeszłam do okna zobaczyłam, zobaczyłam ich...Zobaczyłam avatarów Josepha, Lilly, Maxa, Jessice, Aanga, Kioshi, Roko. Zobaczyłam tych którzy coś wielkiego zrobili dla świata na pierwszym planie dalej stali pozostali.
-Jade nie bój się czas pokaże ale musisz mu pomóc sam tego nie zrobi. Teraz avatar powinien uczyć się powietrza a nie stać bezczynnie - Rzucił avatar Aang.
-Jest bliżej niż sądzisz jest blisko Ciebie, jest blisko nas szykuj się Jade mamy mało czasu. Twoja kuzynka nie może zostać koronowana na władczynię ognia. Ona chce zniszczyć świat. Avatar jedynie może ją powstrzymać odbierając moce. Spiesz się znajdź go - Powiedział Joseph poczym znikneli bez śładu. Przetarłam oczy nie mogłam uwierzyć w to co się stało. Mam mniej czasu poszukiwania czas zacząć...
~Niall~
Muszę się spotkać z Jade czuję że jest silną benderką. Taką jak ja w przeszłości rodzice mówili mi że nic nie osiągnę bo nie jestem benderem tak jak mój brat. Nawet nie wiedzą jak bardzo się mylili jestem najśilniejszym magiem wody i krwi. Oni zostali porwani gdy miałem 8 lat. Schowałem się do szafy nie znaleźli mnie za to mamę, tatę i mojego starszego brata porwali nie widziałem ich tyle lat...Muszę ich znaleść Jade..ona musi pomóc mi ich znaleść.
-Niall, nie widziałeś mojej lotni?
-Louis, nie zawracaj mi głowy. Nie wiem gdzie dałeś lotnię i gówno mnie to obchodzi! - syknąłem. Widziełem przerażenie w oczach Lou.Tomlinson ostrożnie wycofał się z mojego pokoju a mi zbierało się na płacz. Na czym to ja a tak. Jade jest silną firebenderką skąd wiem że jest magiem ognia? Dostrzegłem iż oczy ma koloru brązowego to pochodzi z Narodu Ognia i ta energia płynąca z niej...Kumple mi pomogą ale bardzo liczę na nią. Wysłałem do niej esmesa o treści: [Do Jade od Niall:,,Musimy się spotkać mam mało czasu mogłem nie zwlekać spotkajmy się jutro o 19 przyjadę po
Ciebie xx Niall"]
Po krótkiej chwilce dostałem odpowiedź.
[Do Niall od Sexunia: ,,Mi też kończy się czas jakbyś nie wiedział! Nie tylko ty masz problemy. Muszę znaleść avatara a ty co? Masz problem z telewizorem ?! Dobra, możemy się spotkać ale liczę iż twój problem jest sensowny. Jade"]
Hahah Sexunia jak ją zajebiście nazwałem. Zaraz co?! Musi znaleść avatara? Pomoge jej może avatar mi pomoże odzyskać rodzinę...Ja wiem że oni nadaj żyją ponieważ co tydzień przychodzi kartka z pozdrowieniami od porywacza. Niestety nie znam jego adresu ani gdzie ich chowie. Nawet na list odpisać nie mogę, gdyby Greg umiał pozyskiwać wodę z powietrza a zakładam że tam jest wilgotno to by byli koło mnie cali i zdrowi... Poszedłem do kuchni przez te 30 minut naprawdę zgłodniałem w kuchni zastałem Harrego który bawił się swoją różą, Louisa który czyścił swoją lotnię a Liam i Zayn grozili sobie ognie, co było w ich stylu. Odkręciłem kran żeby nalać do czajnika wody.
-Ej, czemu woda nie leci? - Spytałem
-Ponoć jakaś awaria wszyscy tutaj siedzimy i chcemy pić. - Odpowiedział Harry co mnie lekko zirytowało. Nabrałem wody z powietrza i w 3 sekundy woda z moich rąk znajdowała się w czajniku. Zrobiłem każdemu herbatę . Spojżałem na zegarek była 23.02.
~Jade~
Była 23.02 właśnie piłam moją ulubioną herbatkę i siedziałam z laptopem na kolanach ubrana w moją ulubioną piżamkę w płomienie ognia którą dostałam od cioci. Zmęczenie dało się w znaki. Odłożyłam laptopa i podłączyłam do ładowarki. Przykryłam się kocem i odpłynełam do krainy Morfeusza...
______________________________________________
Witam, i jak wrażenia po przeczytaniu ? mi
się ten rozdział kompletnie nie podoba. Jest banalny i krótki :/ starałam się dawać więcej opisów i mniej dialogów ale w praktyce nie wyszło. ZA JAKIEKOLWIEK URAZY NIE ODPOWIADAM. Jeśli chcesz być informowany/informowana pisz swój nick w komrntarzu buziaki xx PS. PISZE ROZDZIAŁY NA TELEFONIE WIĘC...
CZYTASZ?-KOMENTUJESZ
NEXT-5 KOMENTARZY
5
Swietny :-)
OdpowiedzUsuń@Hazza_OMFG
"jest zajebisty.Jeszcze nigdy nie czytałam tak fantastycznego "bloga".P.S.
OdpowiedzUsuńP.S.zajrzyjcie na youtube zobaczyć story of my life ale teledysk ~Asia